łona i webber miej wątpliwość tekst

"fryga, fryga, fryga. ma skrzydła i spódnicę prawdziwej księżniczki. wtem mówi: - mamo, wiesz, co to za taniec? - taniec - połamaniec? - mówię. 🎸 [F Am C E G] Chords for Łona i Webber - Kaloryfer [www.dobrzewiesz.net]. Discover Guides on Key, BPM, and letter notes. Perfect for guitar, piano, ukulele & more! Miej Wątpliwość (2007) by Łona and Webber. sampled Patrz Szerzej (2011) by Łona and Webber. was sampled in Polskie Tango by Taco Hemingway (2020) W tym kraju pragmatyków ze skłonnością do filozofii Wszystko mi się chyli, jeszcze się dochyla Bowiem czego mi by nie mówili - słyszę jeden wyraz Kolejki, spędy, stypy czy biby Wszędzie jedno słowo jak zaklęcie: "Gdyby" Czemu "gdyby" akurat na Boga, kiedy Tyle jest słów co mają jakiś styl, jakiś powab Co nie dadzą ci tutaj tak zemrzeć bez skrzydeł Takie nie przymierzając Sprawy wewnętrzne Lyrics. [Zwrotka 1] Czarna scena, na niej skromny podest. Przed nią spora widownia, ja wciśnięty w sam środek. Nieco z lewej. Program śledzę już dłuższą chwilę. Choć Für Immer Single Online Stream Deutsch. Widzę cię, od niedawna stoisz w tym tłumie, który wie i rozumie, jak strumień tych sumień. Zmienić i unieść całe zło lokując w czasie przeszłym. Ty stoisz tu i krzyczysz głośniej od reszty. I to jest muszę przyznać nowszy trend, bo wczoraj stałeś obok w tłumie widząc owczy pęd. A dziś zdrowszy ten, kto gotów dostrzec tych wszystkich, którzy tak pięknie mówią, że to prostsze niż myślisz. Jeden stoi z przodu i gniewem płonie, więc ty spijasz słowa z jego ust i chłoniesz. On ma modny krawat, pasuje jak ulał, problem w tym, że pod krawatem jest brunatna koszula. A ty w tym tłumie ufającym bezdennie, choć, fakt wyglądacie znacznie lepiej odemnie. Czoła wprawdzie niskie, ale gładkie dość, bo dotychczas raczej nieskażone wątpliwością. Jasne myśli wprost z jasnych twarzy można czytać. Same pewne odpowiedzi, żadnych pytań. Rozmawiacie tak pięknie jakby to sen był, a wszystko co błyszczy w tych rozmowach to te niemożliwie białe zęby. Kiedy tak stoisz w tym tłumie beztroskim, na który cień rzuca choćby cień wątpliwości. W tym kartelu myśli chorych na pewność przyjacielu bądź tak dobry i zrób dla mnie jedno. Kiedy wszyscy wokół ciebie równiuteńko idą Przyjacielu ty bądź uprzejmy mieć wątpliwość I kiedy bronisz prawdy mając ją za jedynie prawdziwą Ty bądź uprzejmy mieć wątpliwość I gdy już wierzysz, że twoja perspektywa jest jedyną perspektywą Ty bądź uprzejmy mieć wątpliwość I zanim uznasz tych co mają ją za zbędne ogniwo Przyjacielu, ty bądź uprzejmy mieć wątpliwość A ty słuchasz i zanim skończę już przeczysz, bo w tym co mówię widzisz tylko nóż w plecy. W ogóle słyszeć nie jest dane mi nic już, bo strasznie bełkoczesz przez tę pianę na pysku. Wierz mi, trudno o zaufanie, gdy tak pięknie bezgrzeszni chwytają za kamień. I ten żółty buldożer co go jeszcze wczoraj mogłem tak chwalić dziś rozsądek zmienił na dobre w fundamentalizm. Widzisz świat doskonale, nikt ci nie wmówi, że czarne jest czarne a białe jest białe, bo rozróżnianie barw jest jedną z zalet licznych, gdy świat, który widzisz jest monochromatyczny. Patrzysz w lustro i nie masz problemów żeby usnąć skoro usypia cię słuszność, tylko nie sposób zjechać z tych słusznych torów, kiedy wolność wyboru już oddałeś w ręce uzupatorów. Mówisz, że cenisz prawdę, owszem. Zwłaszcza gdy brzmi w stylu gardeł jednogłośnie. I masz jasność, i masz pewność i masz spokój, i tego ostatniego nawet ci zazdroszczę. Widzisz, u mnie spokój jest rzadszy, bo do dziś nie dałem pod topór doradcy i póki co jest wciąż we mnie ta fraza, która na szczęście co jakiś czas mi powtarza. Kiedy wszyscy oprócz ciebie równiuteńko idą Przyjacielu ty bądź uprzejmy mieć wątpliwość I kiedy kpisz z prawdy, którą ktoś uważa za jedynie prawdziwą Ty bądź uprzejmy mieć wątpliwość I gdy nie wierzysz, że twoja perspektywa jest jakąkolwiek perspektywą Ty bądź uprzejmy mieć wątpliwość Ilu znasz tych co nie mają jej za zbędne ogniwo Przyjacielu, ty bądź uprzejmy mieć wątpliwość I noticed you! You've been standing since recently in the crowd, which knows better than anyone how to direct the stream of morality, ascribing all the evil to the past. You're standing here, yelling louder than the rest. Admittedly, this is new - yesterday you stood besides the crowd watching the sheep run. Today you're the active one, ready to listen all [of the leaders], who tell you so beautifully that it's easier than you think. One of them's standing in the front and is fuming with anger, so you're sipping his words and absorb. He has a trendy tie, it fits like a glove, the problem is that under the tie there is a brown shirt* You're part of that crowd, who believe unquestioningly. Though to be fair, you look much better than me, the foreheads are low but smooth, never creased with a doubt. You read clear thoughts directly from these clear faces. Only answers, no questions. You talk as beautifully as if it was a dream, and what glistens in these talks are the incredibly white teeth. When you stand in this careless crowd, which shines so bright not even a fly casts its shadow. In this cartel of thoughts suffering from chronic certainty, my friend, can I ask you a simple favour: When everyone around you walks so evenly, my friend, do me a favour and question it; When you defend the truth you think is the only true one, do me a favour and spare a moment to doubt it; and when you already believe that your point of view is the only correct point of view, do me a favour and question it, and before you judge the uncertain people as the weakest link, my friend do me a favour and spare a moment to question it. You're listening and before i even finish you already protest, because all you can see in my words is a stab-in-the-back**. I can't make out what you're saying back, you babble horribly cus of the froth at your mouth. Believe me, it's hard to trust, when the beautifully sinless grab a rock [to throw]. And the yellow bulldozer that i could have praised just yesterday, has changed common sense into fundamentalism. You observe the world perfectly, Nobody can tell you that black is black and white is white***, because the ability to tell shades of gray is one of the many advantages, if the world around you is monochromatic. You're looking in the mirror and you have no problem sleeping, since feeling correct is putting you to sleep. It's hard to change away from these right tracks when you've handed your freedom of choice to usurpers. You say you appreciate the truth? Indeed, especially when it's shouted unanimously from so many throats and you've got clarity, and you've got certainty, and you've got peace. And i even envy you the last one. You see, for me the peace is rare, because to this day i haven't gave myself away to any adviser and for now i still have this phrase inside, that fortunately tells me from time to time: When everyone but you walks so evenly, my friend, do me a favour and question it; When you mock the truth one think is the only true one, do me a favour and spare a moment to doubt it; and when you do not believe that your point of view is any worthy point of view, do me a favour and question it, and before you judge the certain ones as the weakest link, my friend do me a favour and spare a moment to question it. *** "No screams and cries can convince us that black is balck and white is white" - then PM of Poland, Jarosław Kaczyński Urodzony w 1982 r. Łona mieszka i uczy się w Szczecinie, znany jest między innymi z wcześniejszego udziału w grupie Wiele oraz z solowego kawałka na "Kompilacji 2" Ośki. Z jego tekstów pełnych gagów i dowcipów bije wrodzony optymizm, dystans do problemów dnia codziennego oraz inteligentne obserwacje podawane zawsze z dużym poczuciem humoru, co w połączeniu z doskonałymi bitami Webbera, mixem i masteringem Noona, doprowadziło Read more on w 1982 r. Łona mieszka i uczy się w Szczecinie, znany jest między innymi z wcześniejszego udziału w grupie Wiele oraz z solowego kawałka na "Kompilacji 2" Ośki. Z jego tekstów pełnych gagów i dowcipów bije wrodzony optymizm, dystans do problemów dnia codziennego oraz inteligentne obserwacje podawane zawsze z dużym poczuciem humoru, co w połączeniu z doskonałymi bitami Webbera, mixem i masteringem Noona, doprowadziło do powstania solowego albumu (dostępnego także - podobnie jak singel - w jednopłytowej wersji winylowej). Album promowany był przy pomocy dwóch klipów (do utworów "Rozmowa" oraz "Hiphop Non Stop"). Rapować zaczynał w Szczecińskiej audycji WuDoo autorstwa Joanny Tyszkiewicz (członkini grupy Snuz, wtedy jeszcze Snooz) najczęsciej kojarzony jest z nieistniejącą już szczecińską grupą muzyczną Wiele (wtedy jeszcze jako Do You Wanna?, z którego ewoluował jego dzisiejszy pseudonim artystyczny), wraz z którą wydał album zatytułowany Owoce miasta (1999),na albumie tym, rozprowadzanym przez znajomych tylko na kasetach Łona podkreślił swój indywidualny styl piosenką pt. Kawa i już wtedy wiadomo było iż dalej podąży raczej jako indywidualny artysta. Szerszemu gronu zaprezentował się na produkcji O$ki pt. Kompilacja K2, gdzie wykonał utwór pt. Złota rybka. Następnie we współpracy z Webberem (Andrzej Mikosz), który pomagał już przy produkcji "Owoców miasta" (jeszcze jako członek innej grupy) nagrał płytę Koniec żartów (2001). Po wydaniu albumu Łona wystąpił na kompilacji Kodex (Piękny dzień by zadzwonić). W 2004 roku ukazał się drugi album Łony pt. Nic dziwnego. W roku 2007 z Webberem wydał album pt. Absurd i Nonsens, który promuje singiel pt. Miej Wątpliwość. Jego debiutancki, solowy album "Koniec żartów" ukazał się 26 listopada 2001 roku (singel "Rozmowa" 12 listopada 2001). Łona uznawany jest za przedstawiciela intelektualnego nurtu w polskim rapie. Jego teksty są dowcipnymi komentarzami do bieżących wydarzeń politycznych i społecznych. Poza tym Adam Zieliński jest na piątym roku studiów prawniczych, co wyraźnie odróżnia go na korzyść od innych raperów- sam jednak nie wyklucza połączenia zawodu prawnika z robieniem hip-hopu. Read more on User-contributed text is available under the Creative Commons By-SA License; additional terms may apply.

łona i webber miej wątpliwość tekst