dziecko nie chce jeść mięsa

Violetta Baran. 20-02-2023 05:46. Wystarczyło jedno zdjęcie. Internauci pękają ze śmiechu. Takiej awantury w sieci dawno nie było. Zaczęło się od akcji kilku polityków Solidarnej Polski W 9-10 miesiącu życia średnio dziecko powinno otrzymywać 4 posiłki na bazie mleka i jeden posiłek bezmleczny. Posiłki na bazie mleka powinny być wzbogacone w produkty zbożowe takie jak kaszki / kasze / płatki / grysik oraz owoce (nie więcej niż 150 g). Posiłek bezmleczny powinien składać się z warzyw, mięsa lub ryby (2x w A jeśli dziecko nie chce jeść? Apetyt dziecka może ulegać zmianie. To normalne, że jednego dnia dziecko je więcej, a innego nieco mniej. Powinniśmy się jednak martwić gdy, nagle traci zainteresowanie jedzeniem albo wyjątkowo szybko męczy się ssaniem piersi czy butelki i nie chce jeść. Przewodnik po żywieniu dzieci”. Już 8 lutego nakładem wydawnictwa Znak Emotikon ukaże się książka Marty Kostki i Zuzanny Wędołowskiej „Rozgryzione. Jak nauczyć dziecko dobrze jeść. Przewodnik po żywieniu dzieci”, którą HelloMama objęło swoim matronatem. Poniżej przestawiamy jej fragment poświęcony częstemu problemowi Po pięciu lekcjach dziecko stanie się mistrzem w trafianiu do celu. Poczekajmy na pierwszy, choćby mały sukces i zróbmy wokół niego dużą sprawę. To wzmocni jego wiarę w siebie. Rozmawiajmy z dzieckiem o tym, co się u niego dzieje, jak się z tym czuje. Bądźmy blisko i nie bójmy się działać. Für Immer Single Online Stream Deutsch. Dzień dobry, zmniejszone zainteresowanie jedzeniem dziecka w tym wieku jest uzasadnione specyfiką tego etapu rozwoju. Zainteresowanie światem dookoła oraz rozwijające się możliwości motoryczne dziecka powodują, że spożywanie pokarmu jest dla dziecka mało atrakcyjne. Zapotrzebowanie na składniki odżywcze nie rośnie już w takim tempie, jak było to w okresie niemowlęcym, ponieważ zwalnia tempo wzrastania. Stąd tez o dzieciach w tym okresie często się mówi jako o niejadkach. Należałby zweryfikować czy dotychczasowa dieta zaspokaja zapotrzebowanie energetyczne, odżywcze, na składniki mineralne oraz witaminy. Ważna jest obiektywna ocena pokrycia zapotrzebowania na składniki odżywcze, ponieważ problem słabszego apetytu dziecka może być rzeczywistym problemem. Błędem będzie na pewno strofowanie dziecka lub nagradzanie innym pokarmem lub wybór też "niezdrowego" jedzenia mając na celu zwiększyć ilość spożywanych posiłków przez dziecko. Zmuszanie do jedzenia może powodować efekt odwrotny. Ważne jest, aby posiłek był spożywany w rodzinnej atmosferze i z wyeliminowaniem czynników rozpraszających takich jak włączony telewizor lub zabawa podczas posiłku. Badania pokazują, że łączenie oglądania telewizji z przyjmowaniem posiłku jest negatywnie skorelowane ze spożyciem warzyw i owoców przez dzieci. Negatywnie na dietę dziecka wpływają również reklamy niezdrowych pokarmów w telewizji nadawane w przerwie między oglądanymi programami. Ważne, żeby dziecko jadło obiad przy wspólnym rodzinnym stole. Życzę wszystkiego dobrego i pozdrawiam serdecznie, Agata Przytuła Na wstępie zaznaczę, że nie jestem specjalistą w dziedzinie dietetyki, a wpis powstał tylko na bazie naszych doświadczeń. Jakiekolwiek kopiowanie mnie, jest na Waszą własną odpowiedzialność. Pamiętam, że gdy urodziło się moje pierwsze dziecko, zaraz po „dzień dobry, jestem twoją mamą”, brzmiącą nieco irracjonalnie, bo przecież ona doskonale wiedziała kim jestem – w końcu mieszkała pod moim sercem niemalże 9 miesięcy, powiedziałam bezgłośnie, że od 16 października 2013 roku, już zawsze będę stała u jej boku. Wiele czasu od tego momentu upłynęło, przykurczone kaczątko, z nieco przydużą głową, łysą do trzeciego roku życia, zamieniło się w łabędzia z blond lokami. Proporcje głowy się nie zmieniły. Czas ten nauczył mnie więcej niż pięć lat studiów, które w teorii powinny być praktyką, a w praktyce są teorią. Macierzyństwo bowiem to praktyka najwyższych lotów, niestety większość z nas jest totalnie nieprzygotowana do tego. Albo stety, bo gdybyśmy wiedzieli co nas czeka, zakładam że populacja ludzka byłaby o połowę mniejsza. Dziecko, które wyszło z moich trzewi, jest totalnym kosmosem, w porównaniu do nudnego życia, jakie do tej pory wiodłam. Czuję, jakbym wsiadła do rakiety kosmicznej, w której zaraz po odpaleniu silników, popadłam w zachwyt nad wszystkim, co mnie otacza. Hanka jest właśnie takim kosmosem. Nieodkrytym, nieoszlifowanym. Nieskażonym ludzką ręką, cudownym i zachwycającym zarazem. Swoją mądrością codziennie udowadnia, jak mała przy niej jestem i jak niewiele wiedziałam o życiu. Ona nie widzi barier, nic nie robi sobie ze stereotypów. Empatią i miłością do świata mogłaby napompować niejeden ludzki bezsens, a z logiką rozumowania i ciekawością świata, mogłaby skończyć najlepsze studia z życia. I zdaję sobie sprawę z tego, że wiele rzeczy dzieci zawdzięczają mi. Osobie, która ładuje w nie poczucie własnej wartości tonami. Która od urodzenia trzyma za rękę, pomaga spełniać marzenia i pilnuje, żeby nie poddawały się, bez najmniejszej próby. Tłumaczę funkcjonowania świata, krzyczę głośno, że ludzi trzeba szanować i kochać, nie odwrotnie. Uczę miłości do braci mniejszych, dbania o nich i odpowiedzialności. Przynoszę do domu różne zwierzęta, zabieram dzieci do lecznicy, żeby trzymały za łapę, kiedy weterynarz wbija igłę w drżące ciało. Ich otwartość, skromność i siła są moją, ciężko wykonywaną pracą, każdego dnia. Niewinność. Jak to zazwyczaj, zaczęło się niewinnie. Niewinne kręcenie nosem przy obiedzie, niewinne wyciąganie szynki z pizzy. Niewinne wybranie jajecznicy zamiast parówek na śniadanie i niewinne „Dzisiaj nie mam ochoty na mielonego, mamusiu”. Niewinność była drugim imieniem Hani, nadanym jej przez matkę naturę i wykorzystywanym przez nią ochoczo. Dni zamieniały się w tygodnie, czas tasował porami roku, nadkładając lato nad wiosnę, a następnie wyciszając je ciepłą jesienią. Hania doroślała w oczach, rysy jej twarzy wyostrzały się z każdym mijającym miesiącem. -Mamusiu, a to spaghetti jest bez mięsa? – Zapytała któregoś razu, pochylając się nad obiadowym dlaczego pytasz Haniu? – rzuciłam od niechcenia, szykując talerz dla młodszego wiesz, ja lubię mięso. Lubię jego smak. Ale ono jest zrobione ze zwierzątek, a te najpierw trzeba zabić, żeby je zjeść. Przecież ja nie mogłabym zjeść takiej Aji. Albo Sajgona na przykład. Dlaczego ludzie zabijają zwierzęta? Przecież one nie robią nic twoje spaghetti nie jest z mięsem. A teraz jedz już, bo ci wystygnie. – Skłamałam zdezorientowana. Rewolucja – część pierwsza. To był początek rewolucji. Zdarzało się, że okłamywałam córkę. Wyrzucałam opakowania mięsnych parówek twierdząc, że są roślinne. Robiłam jej ulubione spaghetti mówiąc, że nie włożyłam tam grama mięsa. Większość czasu żyła na jajkach sadzonych i warzywach, przyglądając się schabowym na naszych talerzach. Odmawiała kabanosów, które były jej miłością absolutną, podgryzała marchewkę na rodzinnych grillach. A ja stałam z boku i zastanawiałam się, dlaczego nikt mnie nie przygotował na taką rodzicielską bombę, nie włożył mapy z zaznaczoną ścieżką, którą powinnam pójść. Próbowałam z nią rozmawiać, tłumaczyłam, że niektóre zwierzęta są właśnie po to, żeby je jeść. A wtedy ona stawała twarzą do mnie, mniejsza o dobre pięćdziesiąt centymetrów i mówiła: „Mamusiu, zrozum proszę. Ja lubię mięso. Nawet nie wiesz jak marzę o tych kabanosach, co to je Nadia paczkami wciąga. Ale to mięso jest ze zwierząt. A ja nie chcę ich krzywdzić”. Z każdym wypowiadanym słowem rosła i doroślała w moich oczach. Teraz to ona patrzyła na mnie z góry, emanując miłością do całego świata. Czasami jeszcze rzucała: „Przecież uczyłaś mnie, że o zwierzęta trzeba dbać.” albo „Jak można zabijać niewinną krówkę?”. Któregoś dnia, krojąc pomidory do śniadania, rzuciłam do Grześka: -Wiesz, chyba spróbuję nie jeść mięsa razem z Widzę, że te twoje czary mary (joga) działają. A przykujesz się nago do drzewa?-Nie, to nie kwestia jogi. Chodzi o Hanię. Cały czas leci na pierogach ruskich albo jajkach sadzonych. Totalnie nie wiem, co jej gotować, robić obiadu dla jednej osoby mi się nie chce, więc będę miała większą motywację. Poza tym, jej argumenty brzmią całkiem sensownie. Nie zaszkodzi spróbować. Rewolucja – część druga. Wierzcie mi, rezygnacja z mięsa dla osoby, która spośród słodyczy najbardziej lubiła krakowską suchą i kabanosy jest jak wejście na Mount Everest na jednej nodze. Szynki wolno dojrzewające mogłam jeść kilogramami, kabanosy to był must have w mojej lodówce. Nie wyobrażałam sobie funkcjonowania bez mięsa, a kiedy ktoś mówił, że jest wege, oczami wyobraźni widziałam go w przebraniu krowy na pastwisku. Owszem – lubiłam sałatki, a moją numerem jeden wśród sałatek był żurek na żeberkach i boczku. Początki nie były łatwe. Przez pierwsze dni totalnie nie wiedziałam, jak powinnam się za to zabrać. Czytelnicy polecali mi wiele blogów, rzucali radami i przepisami. Krok za krokiem uzupełniałam wiedzę, śledziłam internet w poszukiwaniu nowości. Byłam przy tym totalnie wściekła, rozdrażniona i sfrustrowana. Czułam się jak na odwyku. Zaciskałam zęby, snułam się po alejkach ze zdrową żywnością, a na widok mięsnego stoiska, ślinianki rozpoczynały hiperprodukcję. Dziś zastanawiam się, ile chemii, antybiotyków i innego syfu jest w mięsie, od którego detoks tak ciężko przeszłam. Na samym początku bywały dni, kiedy przegryzałam kabanosa na imprezie, czy dojadałam po Nadii resztkę tuńczyka. Dopiero po niespełna miesiącu udało mi się ustawić moją i Hanki dietę tak, żeby zawierała wszystko, czego potrzebują nasze organizmy. I zrozumiałam, że w moim przypadku rezygnacja z mięsa pozwoliła, uniknąć poważnych konsekwencji zdrowotnych u mojego dziecka. Zaczęłam stopniowo zamieniać mięso na składniki roślinne. Zamiast schabowych robiłam kotlety z czerwonej ciecierzycy, ziemniaków i marchewki. Do tej pory uważam, że to najlepsze kotlety, jakie do tej pory jadłam w życiu. Jemy bardzo dużo kasz, ryżu i makaronu. Hanka uwielbia warzywa pod każdą postacią, zieleninę, a także równie chętnie je kaszę. Jest ogromną fanką tofu, w tej nieprzetworzonej postaci! Ja muszę zabić smak marynatą, ona wciąga na surowo. Najgorzej wchodzą jej rośliny strączkowe, które są fajnym zamiennikiem dla mięsa, jeśli chodzi o zawartość białka, ale krok po kroku Hania przekonuje się do ich spożywania. Jako, że Hanka jest w okresie intensywnego wzrostu, a także jest sportowcem, nie zrezygnowaliśmy z jajek i mleka. Codziennie poznajemy nowe smaki, nowe możliwości. Przez cały rok suplementujemy witaminę D (Hanka ma niski poziom) oraz witaminę B12. Jemy sporo orzechów i ziaren. Jak to nie jesz mięsa? Wegetarianizm nie jest niczym oczywistym dla ludzi. Wielu z nich twierdzi, że ta dieta jest szkodliwa dla organizmu, a na pewno niepełnowartościowa. Przestałam wdawać się z nimi w dyskusję i najzwyczajniej w świecie – robię swoje. Doskonale wiem, że źle dobraną dietą, mogę zaszkodzić nie tylko sobie, ale także dziecku. Dlatego cały czas uzupełniam wiedzę w tym kierunku, szukam nowych informacji, rozmawiam z ludźmi, którzy w ten sposób żyją od lat. Kiedyś myślałam dokładnie w taki sam sposób, jak moi znajomi. Dzisiaj wiem, że wegetarianizm wniósł do mojego życia wiele dobrego, pomimo iż jestem na nim dopiero od dwóch miesięcy. Być może to przez urozmaiconą dietę, a nie rezygnację z mięsa, jednak póki co widzę same plusy. Często na imprezach ludzie przekonują mnie do zjedzenia produktów mięsnych: „No jak to? Nie zjesz kiełbaski, nawet po alkoholu?”, „Jak się naj*biesz, na bank wciągniesz te pałki z kurczaka”, „No daj spokój, Hania cię nie widzi, możesz zjeść te kabanosy”, „Na bank kiedy nie ma obok Hanki, jesz normalnie mięso”. Nie jem i nie będę. Nie dlatego, że mi nie smakuje, nie dlatego, że obiecałam coś swojemu dziecku, a najzwyczajniej w świecie – nie chcę. Bo jest zrobione ze zwierząt, a pewna bardzo mądra osoba powiedziała mi kiedyś, że niewinnych stworzeń nie wolno zabijać.* 🙂 *Chyba, że są pająkami. Hania wiele razy powtarzała mi, że jeśli zrezygnuję, nie będzie miała do mnie żalu i jest wdzięczna, że spróbowałam. Ale szczerze – dzisiaj nie wyobrażam sobie wziąć do ust kurczaka. Na samą myśl o gryzieniu kabanosa wzdrygam się. Mam również problem z przygotowaniem kotletów dla mięsożerców u nas w domu, dlatego czasami są skazani na kotlety z soczewicy, albo z kaszy jaglanej i warzyw Kiedy biorę do rąk mięso mielone, czuję dyskomfort. Zdarza się, że w restauracjach jest mały wybór potraw bezmięsnych. Kiedy umawiam się z kimś na wyjście, często wolę najeść się w domu, w razie gdyby miejsce, do którego idziemy, nie miało w swojej ofercie potraw roślinnych, a mi pozostaną przekąski w postaci pieczywa czosnkowego. Zupełnie nie przeszkadza mi kebab na talerzu obok, kiedy ja wciągam burgera z falafelem. W najgorszym wypadku zamawiam pierogi ruskie 🙂 Kiedy idę na obiad do rodziców, nie kręcę nosem, nie przynoszę swojego jedzenia. Po prostu nie nakładam na talerz mięsa, mając świadomość, że nikt nie musi się do mnie dostosowywać. Nie polegam na nikim, poza sobą. Liczę się z różnymi opiniami, liczę się z tym, że mój styl życia może być dla niektórych fanaberią. Nie chodzę głodna, nie jem samej trawy. Przytyłam i to całkiem sporo, co mnie niezwykle cieszy! Hania też nie miała łatwych przejść. Jej przedszkole nie jest totalnie przystosowane do wegetarian, z resztą umówmy się – jak wiele wege dzieci znacie? Na początku była przekonywana do mięsa, karmiona nim. Któregoś razu, kiedy powiedziała, że któraś z nauczycielek kazała jej zjeść mięso, pomimo faktu, że inna pozwoliła jej zostawić z racji wegetarianizmu, poprosiłam, żeby więcej tego nie robiły. Zgłosiłam w sekretariacie przedszkola fakt, że Hanka ma nie jeść mięsa, chyba że ona sama zdecyduje inaczej. Walczyłam z nią wiele miesięcy i w końcu uznałam, że jedyne co mogę zrobić to wspierać ją całą sobą, stać po jej stronie. W tej kwestii również przedszkole stanęło po stronie Hani, a ja wzięłam na siebie bilansowanie jej diety, analizując przedszkolne menu, każdego dnia. Rewolucja – część trzecia. I w ten sposób, jeszcze wtedy pięcio i półletnia dziewczynka zaczęła zmieniać świat. Zaczęła go zmieniać od siebie samej. Od zmiany swojego nastawienia, rewolucji w swoim życiu. Haniu, wiesz że robisz coś dobrze wtedy, gdy inni chcą Ciebie naśladować. Ja chcę. Ja w Ciebie wierzę. Za każdym razem kiedy ocieram Ci łzy na basenie, bo twierdzisz że nie potrafisz. Za każdym razem gdy lądujesz na pupie, jeżdżąc na nartach lub spoglądasz w dół wielkiego stoku i twierdzisz, że się boisz. A wtedy ja Cię przytulam i mówię: „Chociaż spróbuj. Jeśli się nie uda, pójdziemy do domu. Ale zobaczysz, że kiedy wygrasz, będziesz niesamowicie dumna z siebie. Ja jestem dumna z Ciebie już w momencie kiedy wstajesz i robisz krok do przodu, zamiast się wycofywać”. Twoja wrażliwość porusza najtwardsze struny, kruszy serca. Ta mała dziewczynka robi rzeczy z pozoru błahe i nic nieznaczące dla innych. Stawia braci mniejszych na równi ze sobą. Wrzuca plastikową butelkę do żółtego kubła. Idąc do lasu, chowa do kieszeni reklamówkę na śmieci. Śpi z maskotką w kształcie krowy, bo krowy są od kochania, nie jedzenia. Haniu, najwspanialsza istoto, od jakiej było dane mi się uczyć życia, jesteś synonimem powiedzenia: „Chcesz zmienić świat, zacznij od siebie”. Pamiętaj, że ratując jedno życie, to tak jakbyś ratowała cały świat. Czyjś świat. Dziękuję. Strony 1 Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź 1 2008-04-20 12:37:54 Marianna42 Na razie czysta sympatia Nieaktywny Zarejestrowany: 2007-07-22 Posty: 25 Temat: Dziecko nie chce jeść mięsa i pić mlekaSyn mojej siostry, 10 latek w ogóle nie chce jeść mięsa i produktów mlecznych. Siostra tłumaczy mu, że musi pić mleko i jeść mięso, on jednak nic sobie z tego nie robi. Ostatnio udało się go namówić na jedzenie jogurtów, ale mięso dalej mu nie podchodzi! Co zrobić czy zmuszać go i na siłę karmić? 2 Odpowiedź przez MagdaZ 2008-04-22 07:35:35 MagdaZ 100% Netkobieta Nieaktywny Zawód: medyczny ale i pedagog Zarejestrowany: 2008-03-08 Posty: 595 Wiek: 30+ Odp: Dziecko nie chce jeść mięsa i pić mleka Na pewno nic na siłę, bo jeszcze bardziej się zrazi i w późniejszym wieku też tych produktów nie ruszy. W W. Brytanii były prowadzone eksperymenty dotyczące dzieci niejedzących jakiegoś konkretnego produktu, i był podany przykład chłopca który nie znosił avocado. Eksperyment polegał na tym, że przez 10 dni podawano chłopcu (ok. 10- letniemu) mały kawałek (pół łyżeczko do herbaty) tego owocu. Po 5 dniach kawałek zwiększano aż 10 dnia była to cząstka wielkości łyżki stołowej. Po tych 10 dniach organizm chłopca tak się przyzwyczaił, że ten smak nie tyle przestał mu przeszkadzać ale nawet mu posmakował. Na podstawie tego eksperymentu doszli do wniosku, że wszelkie produkty należy wprowadzać do diety systematycznie ale w niewielkich ilościach. Organizm musi nieć czas na oswojenie się z nowym smakiem i konsystencją. Może i Wy spróbujcie tego sposobu, może się uda. Powodzenia "Szczęście jest jak motyl. Ścigaj je, a umknie ci. Usiądź spokojnie, a spłynie na twoje barki." -Anthony de Mello 3 Odpowiedź przez zielonka 2008-11-16 13:32:03 zielonka Gość Netkobiet Odp: Dziecko nie chce jeść mięsa i pić mlekaDzień dobry! Skoro nie chce jeść mięsa, to chyba nie należy go zmuszać. Wystarczy dobrze poszperać w sieci, a znajdzie się żywność, która może zastąpić martwe zwierzę. Ciekawe czy lubi ryby? Tak sobie pomyślałam, że może to dziecko indygo lub kryształowe, słuchające mocno swojej intuicji. Może ma wrodzoną skazę białkową i sam wie, co mu służy? 4 Odpowiedź przez fragma26 2009-01-16 01:31:19 fragma26 Wróżka Bajuszka Nieaktywny Zarejestrowany: 2008-12-21 Posty: 229 Odp: Dziecko nie chce jeść mięsa i pić mleka Musisz chyba zacząć przyprawiać te mięsko żeby pachniało i dać mu do powąchania , a potem żeby tylko polizał i może mu zasmakuje . Tak robiłam z moim synkiem i podziałało !! Mój 4-latek lubi smażoną cebulkę , ale surowej nie tknie , a jak był młodszy to jadł surową cebulę z solą . Idz za głosem serca i nie obracaj się za siebie bo inni mogą to wykorzystać ...Kocham taniec , on jest zwierciadłem mojej duszy!!!! 5 Odpowiedź przez aleksandra06 2009-06-20 17:40:53 aleksandra06 Dobry Duszek Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2008-11-06 Posty: 122 Odp: Dziecko nie chce jeść mięsa i pić mlekaCo do mleka to boje sie ze moej dziecko tez nie bedzie chciało je pic bo bedzie miało w pamieci straszne kolki. 6 Odpowiedź przez WildOrchid 2009-06-20 20:23:38 WildOrchid Tajemnicza Lady Nieaktywny Zawód: studentka Zarejestrowany: 2009-04-14 Posty: 81 Wiek: 21 Odp: Dziecko nie chce jeść mięsa i pić mlekaCiekawa jestem przyczyny. Może nie toleruje białka zwierzęcego. Generalnie alergie powodują, że dziecko albo czegoś panicznie nie znosi albo łaknie jak narkotyku. U mnie do tej pory jest walka żebym zjadła jest już w takim wieku, że powinno dać sobie wytłumaczyć, że pewne rzeczy jemy dla zdrowia. Może pomoże seria "Było sobie życie" (o ile pamiętam jest tam coś na temat wapnia i kości).Co do mięsa, to niech przy następnym bilansie matka dziecka poprosi o morfologię. Jak wyniki będą dobre to trochę odetchniecie. 7 Odpowiedź przez blacrose 2009-06-22 13:03:24 blacrose Dobry Duszek Forum Nieaktywny Zawód: kura domowa Zarejestrowany: 2009-05-09 Posty: 111 Wiek: staroć Odp: Dziecko nie chce jeść mięsa i pić mlekamój syn też nei przepada za mięsem, niby go zmuszam ale też nei do konca:0 Lubi mielone więc czesto je dla niego robię, kurczaka nie tknie ratuje sie tymi mielonymi, morfologie ma dobra wiec poki co nei panikuje ja nie jem miesa od 16 roku życia i jakoś nawet rumiano wygladam:)) Co do mleka to zastąp je produktami mlecznymi sa jogurty, serki, aktimelki i inne tego typu produkty, mysle, ze cos mu do gustu przypadnie. 8 Odpowiedź przez Szczurunia 2009-06-22 13:55:21 Ostatnio edytowany przez Szczurunia (2009-06-22 13:58:45) Szczurunia Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zawód: Studentka Zarejestrowany: 2009-04-13 Posty: 907 Wiek: 21 Odp: Dziecko nie chce jeść mięsa i pić mleka Zielonko, ryba to rowniez w dyskusji jestem stronnicza bo jestem wegetarianka. Powiem tyle: prawidlowo prowadzona dieta wegetarianska i weganska jest odpowiednia na kazdym etapie rozwoju czlowieka wlaczajac w to okres dziecinstwa, ciazy, karmienia piersia czy starosci. Nie chce - nie wmuszaj. Boisz sie o bialko, podawaj wiecej produktow roslinnych ktore je zawieraja, informacje mozna bez problemu znalezc w internecie np. na Na szczescie mieso i mleko to nie sa produkty nie do zastapienia lub trudne do zastapienia. Jesli twoje dziecko je jajka to nawet o b12 nie musisz sie martwic. Rob regularnie badania i niech dieta bedzie zroznicowana - na talerzu niech pojawia sie wszystko - kasze, ryz, warzywa we wszystkich kolorach, rosliny straczkowe, jaja, kielki, duzo surowych rzeczy, orzechy itd. Smacznie i zdrowo. Przy takiej diecie nie groza zadne zaburzenia w rozwoju, pozdrawiam:)I jak zwykle jeszcze musze edytowac zeby cos dodac:PWarto tez sprawdzac sklady kupowanych produktow tzn czy jogurt na pewno jest jogurtem a nie tworem mlecznym z zelatyna spulchniaczami itd. Nawet chleb jest juz podrabiany, o prawdziwy zolty ser tez ciezko no i glutaminian sodu wszedzie, aaach ta chemia, zmora wegetarian i niewegetarian! Czyż nie ma hipokryzji w tym, że upominamy dzieci gdy krzywdzą kotki czy pieski, podczas gdy sami zasiadamy do stołu, na który zabito dziesiątki stworzeń? 9 Odpowiedź przez blacrose 2009-06-22 15:15:34 Ostatnio edytowany przez blacrose (2009-06-22 15:16:45) blacrose Dobry Duszek Forum Nieaktywny Zawód: kura domowa Zarejestrowany: 2009-05-09 Posty: 111 Wiek: staroć Odp: Dziecko nie chce jeść mięsa i pić mlekaszczurunia pod warunkiem, że dziecko będzie chciało zjeść kiełki, kaszę gryczaną czy też inna, że o soczewicy nie wspomnę... to też spore obciążenie dla rodziców (mięsożerców) trzeba gotować dwa obiady itp. Jeśli chłopak nie je mięsa bo mu nie smakuje (a nie dlatego, że ma taki kaprys) niech je ryby... ograniczyć słodycze i inne zapychacze - może mu się w tym wieku są ciężkie do ogarnięcia... 10 Odpowiedź przez aleksandra06 2009-06-23 16:30:09 aleksandra06 Dobry Duszek Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2008-11-06 Posty: 122 Odp: Dziecko nie chce jeść mięsa i pić mlekaMam nadzieje ze organizm naszyc dzieci sam podpwiaa im czego tak naprawde potrzebuja. 11 Odpowiedź przez MagdaZ 2010-02-19 07:58:22 MagdaZ 100% Netkobieta Nieaktywny Zawód: medyczny ale i pedagog Zarejestrowany: 2008-03-08 Posty: 595 Wiek: 30+ Odp: Dziecko nie chce jeść mięsa i pić mleka kaska252 napisał/a:mam mala coreczke (rok i 4 m-c) od dluzszego czasu nie chce jesc mleka . Zawsze po przebudzeniu dostawala butle i przed snem . Tezaz kiedy zobaczy tylko butle z mlekiem ma odruchy wymiotne . Czy to normalne ? Co mam zrobic aby zmow chciała jesc i pic mleko ? "Szczęście jest jak motyl. Ścigaj je, a umknie ci. Usiądź spokojnie, a spłynie na twoje barki." -Anthony de Mello 12 Odpowiedź przez MagdaZ 2010-02-19 07:58:40 MagdaZ 100% Netkobieta Nieaktywny Zawód: medyczny ale i pedagog Zarejestrowany: 2008-03-08 Posty: 595 Wiek: 30+ Odp: Dziecko nie chce jeść mięsa i pić mleka numeria napisał/a:Hm ...Może najzwyczajniej w świecie mleko już jej nie smakuję ???Przecież mleko mozna zastąpić innymi produktami typu jogurty, budynie, serki ... "Szczęście jest jak motyl. Ścigaj je, a umknie ci. Usiądź spokojnie, a spłynie na twoje barki." -Anthony de Mello 13 Odpowiedź przez MagdaZ 2010-02-19 07:58:59 MagdaZ 100% Netkobieta Nieaktywny Zawód: medyczny ale i pedagog Zarejestrowany: 2008-03-08 Posty: 595 Wiek: 30+ Odp: Dziecko nie chce jeść mięsa i pić mleka Milunia:-) napisał/a:Ja mojej córci podaje kakao,zamiast czystego mleka-moze sprobuj!?...a numeria zgadzam sie,ze dziecko nie musi w tym wieku juz pic mleka jezeli nie zastapic mleko dobrym jogurtem:-) "Szczęście jest jak motyl. Ścigaj je, a umknie ci. Usiądź spokojnie, a spłynie na twoje barki." -Anthony de Mello 14 Odpowiedź przez MagdaZ 2010-02-19 07:59:45 MagdaZ 100% Netkobieta Nieaktywny Zawód: medyczny ale i pedagog Zarejestrowany: 2008-03-08 Posty: 595 Wiek: 30+ Odp: Dziecko nie chce jeść mięsa i pić mleka czarna w czerwone kropki napisał/a:hej, czytałam, że dzieci powinny jednak pić mleko, chociażby te 2-3 szklanki dziennie. moja znajoma mi się żali, że jej synek nie chce za żadne skarby pić mleka, bo nie lubi. kakao pije, ale to jest słodkie i alergizujące, więc też nie chce podawać jakoś za dużo. myślicie, że np. ze zbożówką można by podawać? zaparzyć w torebkach (teraz saszetkową ma anatol) taki lekki napar i z mlekiem? "Szczęście jest jak motyl. Ścigaj je, a umknie ci. Usiądź spokojnie, a spłynie na twoje barki." -Anthony de Mello 15 Odpowiedź przez MagdaZ 2010-02-19 08:00:03 MagdaZ 100% Netkobieta Nieaktywny Zawód: medyczny ale i pedagog Zarejestrowany: 2008-03-08 Posty: 595 Wiek: 30+ Odp: Dziecko nie chce jeść mięsa i pić mleka bianka25 napisał/a:A ile ma dziecko? "Szczęście jest jak motyl. Ścigaj je, a umknie ci. Usiądź spokojnie, a spłynie na twoje barki." -Anthony de Mello 16 Odpowiedź przez MagdaZ 2010-02-19 08:00:18 MagdaZ 100% Netkobieta Nieaktywny Zawód: medyczny ale i pedagog Zarejestrowany: 2008-03-08 Posty: 595 Wiek: 30+ Odp: Dziecko nie chce jeść mięsa i pić mleka PurBlanca <3 napisał/a:Ja się wypowiem,jako dorosłe już dziecko,nienawidzące przez tydzien od urodzenia mama karmiła mnie piersią,gdyż poprostu nie chciałam pić jej mnie jednak jakimś sztucznym (coś na B już nie pamiętam nazwy)bo przecież noworodek nie je nic tylko mogłam zacząc jeśc inne rzeczy odrazu odrzuciłam to od tamtej pory mam wstręt do tej pory nie piję mleka,nie jem śmietany,kefiru,sera,jogurtu. Rozmawiałam o tym z lekarzem,bo przecież jestem juz "duża"i nie mogę wybrzydzać jak mi ze niektorzy ludzie poprostu nie lubią i nie polubią mleka,że tak się naprawdę apeluję do wszytskich którzy wciskają dzieciom mleko na siłe,zeby tego nie szpinak czy brukselka to przy tym że wolalabym dostać jakąs kare niz nawet spojrzec na produkty mleczne. "Szczęście jest jak motyl. Ścigaj je, a umknie ci. Usiądź spokojnie, a spłynie na twoje barki." -Anthony de Mello 17 Odpowiedź przez MagdaZ 2010-02-19 08:00:36 MagdaZ 100% Netkobieta Nieaktywny Zawód: medyczny ale i pedagog Zarejestrowany: 2008-03-08 Posty: 595 Wiek: 30+ Odp: Dziecko nie chce jeść mięsa i pić mleka tizi napisał/a:taka zbożówka z mlekiem to według mnie całkiem niezły pomysł. sama taką piję - Anatola też mam, ale tego waniliowego i fajnie smakuje zalany gorącym mlekiem z tego, co kiedyś wyczytałam, to taka kawa zbożowa jest naprawdę dużo zdrowsza od kakao, bo nie zawiera tyle cukru i ma niewiele kalorii. "Szczęście jest jak motyl. Ścigaj je, a umknie ci. Usiądź spokojnie, a spłynie na twoje barki." -Anthony de Mello 18 Odpowiedź przez czarna w czerwone kropki 2010-02-19 14:43:09 czarna w czerwone kropki Cioteczka Dobra Rada Nieaktywny Zarejestrowany: 2008-09-11 Posty: 353 Odp: Dziecko nie chce jeść mięsa i pić mleka dziecko ma 2,5 roku i lubi kakao, ale samego mleka nie tknie. ja rozumiem, że można nie lubić, ale w takim razie czym zastąpić? PurBlanca, rozumiem, że do któregoś tam roku zycia byłaś karmiona sztucznym? myślałam o tej zbożówce, żeby podsunąć, bo też dziecko nie powinno się przyzwyczajać do słodkiego a zbożówka nie jest słodka, zwłaszcza taka z dodatkiem cykorii czy buraka (np. mocny anatol), waniliowego na razie nie, bo pewnie już daje słodkawy posmak. tylko się zastanawiam, czy taką kawę w ogóle można dziecku podawać ale patrząc po składzie chyba tak... biedronka morderca ]:-P 19 Odpowiedź przez brukselka 2010-03-14 21:01:34 brukselka Mój jest ten kawałek podłogi Nieaktywny Zarejestrowany: 2009-03-09 Posty: 77 Odp: Dziecko nie chce jeść mięsa i pić mleka czarna w czerwone kropki napisał/a:dziecko ma 2,5 roku i lubi kakao, ale samego mleka nie tknie. ja rozumiem, że można nie lubić, ale w takim razie czym zastąpić? PurBlanca, rozumiem, że do któregoś tam roku zycia byłaś karmiona sztucznym? myślałam o tej zbożówce, żeby podsunąć, bo też dziecko nie powinno się przyzwyczajać do słodkiego a zbożówka nie jest słodka, zwłaszcza taka z dodatkiem cykorii czy buraka (np. mocny anatol), waniliowego na razie nie, bo pewnie już daje słodkawy posmak. tylko się zastanawiam, czy taką kawę w ogóle można dziecku podawać ale patrząc po składzie chyba tak...zbożówkę anatola można spokojnie podać dzieciom - moje dziecko taką uwielbia, zalaną wodą z dodatkiem małej łyżeczki cukru. zbożówka jest zdrowa i dobrze wpływa na układ trawienny 20 Odpowiedź przez PurBlanca <3 2010-03-14 23:38:11 PurBlanca <3 Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2009-07-29 Posty: 679 Odp: Dziecko nie chce jeść mięsa i pić mleka Byłam bardzo krótko nim wstręt pozostał. Penetruję swoj wewnętrzny kosmos i płaczę nad rozlanym mlekiem. 21 Odpowiedź przez kiełki 2010-10-13 11:27:31 kiełki Niewinne początki Nieaktywny Zarejestrowany: 2010-10-11 Posty: 3 Odp: Dziecko nie chce jeść mięsa i pić mleka a nie pomyśleliście o tym, by zainteresować się wegetarianizmem? nie przez pryzmat ekologiczny czy też ideologiczny ale zdrowotny właśnie. Bo dziecko może jeść zdrowo i bez mięsa i od wegetarian można się tego nauczyć dzieci nie są głupie. Jeśli się z takim dziesięciolatkiem dorosły dogada to będzie ryba w środę a w niedziele mięso ale w zamian reszta tygodnia na kaszach i warzywach co jak co, ale poszerzenie wiedzy wyjdzie na zdrowie nie tylko dziecku ale i rodzicom Post zawierał niedozwolony link. Zapoznaj się z regulaminem. Moderatorka Yvette 22 Odpowiedź przez Zopilotes 2011-05-29 12:13:05 Zopilotes Niewinne początki Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-05-29 Posty: 2 Odp: Dziecko nie chce jeść mięsa i pić mlekaja mam ten sam problem, córeczka nie chce w ogóle pić mleka, a nie można tylko podawać zamienników - moim zdaniem zwykłego mleka nic nie zastąpi. próbujemy wprowadzać co prawda syropy, które wlewa sie do mleka i one zmieniają jego smak - najlepszy to chyba supermilker czy jakoś tak, Kasia powoli się przekonuje, a ja mam pewnosć, z pije zwykłe mleko, tylko zabarwione no i wzbogacone witaminą C dodatkowo. Strony 1 Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź Mimo że wegetarianizm jest coraz bardziej popularny, nadal częste są mity na temat diety bezmięsnej. Możesz spotkać się ze stwierdzeniem, że wykluczenie mięsa z diety dziecka prowadzi do niedoborów i nie jest zdrowe. A jak jest naprawdę? Stanowisko naukowców od dawna jest jasne – dieta wegetariańska jest dietą pełnowartościową i odpowiednią na każdy etap życia człowieka – również w okresie ciąży, niemowlęcym i dziecięcym. Potwierdzają to opinie Ministerstwa Zdrowia, Instytutu Żywności i Żywienia, a także ważnych ośrodków ze świata, np. Academy Of Nutrition and Dietetics (Amerykańskiego Stowarzyszenia Dietetycznego), British Dietetics Association (Brytyjskiego Stowarzyszenia Dietetycznego), American Academy of Pediatrics (Amerykańskiej Akademii Pediatrów). Pozytywna opinia polskich ośrodków dotyczy diety wegetariańskiej (wykluczającej mięso), ale wspomniane ośrodki światowe dopuszczają także dietę wegańską (czyli roślinną, bez mięsa, jajek i produktów mlecznych). Badania pokazują, że dzieci wegetariańskie oraz wegańskie rozwijają się tak samo jak ich rówieśnicy na tradycyjnej diecie, jednak są szczuplejsze. Nie występują różnice w morfologii krwi, nie ma też większej skłonności do anemii. Warto pamiętać, że każda dieta – czy to tradycyjna, czy bezmięsna – powinna być zbilansowana, nie wystarczy więc zastąpić kanapek z wędliną kanapkami z serem. Trzeba również suplementować witaminę B12, występującą w mięsie i rybach, a także witaminę D (dotyczy to wszystkich dzieci, również na diecie tradycyjnej). Czy dieta wegetariańska jest zdrowa dla dziecka? Dieta wegetariańska dostarcza wszystkich niezbędnych makro- i mikroskładników, ale wielką jej zaletą jest to, czego zawiera mniej lub nie zawiera wcale. Rodzice często martwią się, czy dieta ich dzieci dostarcza im wszystkich niezbędnych składników, ale rzadko zastanawiają się, czy dzieci nie jedzą zbyt dużo poszczególnych składników. Mało kto na przykład martwi się nadmiarem białka w diecie dzieci, a to duży problem w Polsce. Tymczasem obecnie rzadko zdarzają się choroby wynikające z niedoborów, za to miliony osób cierpią na dolegliwości spowodowane nadmiarem – cukrów prostych, tłuszczów nasyconych, cholesterolu oraz białka zwierzęcego. Ostatnie badania pokazują, że białko zwierzęce jest silnym karcynogenem, czyli czynnikiem rakotwórczym, a także podnosi poziom cholesterolu. Czy dieta wegetariańska dostarcza dziecku białka? Często powtarzanym mitem jest stwierdzenie, że tylko pokarmy odzwierzęce zawierają białko. To nieprawda. Białko znajduje się we wszystkich produktach roślinnych. Najwięcej jest go w roślinach strączkowych i orzechach. Białko zwierzęce uznaje się za pełnowartościowe, ponieważ zawiera wszystkie 9 aminokwasów egzogennych. Jednak wszystkie te aminokwasy można znaleźć w różnych roślinach, a organizm nie potrzebuje nienaruszonych białek, a jedynie poszczególnych aminokwasów. I tak rozkłada je na pojedyncze aminokwasy, a następnie buduje potrzebne białka. Warto wiedzieć, że nadmiar białka szkodzi, a ilość białka potrzebna w diecie nie jest duża. Białko nie powinno pokrywać więcej niż 10 proc. dziennego zapotrzebowania kalorycznego – jeśli ta ilość jest przekroczona, zaczynają się procesy chorobotwórcze. Mleko matki, pierwszy pokarm dziecka, jest niskobiałkowe – tylko 5 proc. kalorii pochodzi z białka. Karmione piersią 14-miesięczne dziecko, począwszy od 6. miesiąca życia otrzymuje pokarm zgodnie z metodą BLW*. Dziecko nie chce jeść mięsa, jaj, ryb i zup. Je niewiele zielonych warzyw. U dziecka wykluczono niedokrwistość na podstawie wyników badań krwi, ale jego niechęć do jedzenia mięsa niepokoi. W jaki sposób można zachęcić dziecko do jedzenia tych pokarmów? Niezależnie od metody karmienia, około 1/3 niemowląt i małych dzieci odmawia jedzenia niektórych pokarmów. Mieści się to w granicach normy dopóki nie dotyczy coraz szerszej grupy podstawowych, pełnowartościowych pokarmów. Warto przypomnieć, że to rodzic decyduje o tym, co dziecko będzie jadło. Aby zachęcić lub nauczyć dziecko spożywania określonych pokarmów, należy zadbać o neutralną, spokojną, atmosferę podczas karmienia. Dziecko będzie unikać sytuacji, które są dla niego nieprzyjemnie. Nie należy pytać dziecka "co zje", tylko zaproponować mu do wyboru dwa różne posiłki (ale oba pełnowartościowe). Dzięki temu dziecko poczuje, że ma możliwość wyboru i że to ono "decyduje", a my będziemy mieć pewność, że otrzymało odpowiednie pożywienie. Dziecko może nie mieć ochoty na daną potrawę - ma do tego prawo, ale nie oznacza to, że trzeba z niej całkiem zrezygnować. Niektóre dzieci powoli i stopniowo uczą się akceptacji nowych produktów. Niepewność i niechęć do próbowania i jedzenia nowych posiłków najsilniej wyraża się między 2. a 5. rokiem życia, a najczęściej dotyczy właśnie warzyw, owoców i mięsa. Warto pamiętać, że taka odmowa jedzenia nie jest trwała - częste podawanie dziecku określonego pokarmu (nawet 10-15 razy!) zaowocuje stopniową akceptacją produktu. Udowodniono również, że dzieci chętniej próbują nowych pokarmów, jeśli rodzic lub opiekun ma to samo na talerzu. *Baby Led Weaning (BLW), to w polskim tłumaczeniu zmiana sposobu karmienia niemowlęcia sterowana przez dziecko. Jest to nowatorskie i modne ostatnio podejście do żywienia niemowląt w 1. roku życia. Opiera się na ominięciu etapu karmienia łyżeczką i podawania Zgodnie z metodą BLW niemowlęciu, które potrafi samodzielnie usiąść (najczęściej ok. mż.), podaje się różne pokarmy stałe, na przykład warzywa, owoce, kasze, makarony. Pokarm powinien mieć taką formę, aby dziecko mogło go łatwo chwycić rączką (np. krążki pokrojonej marchewki, kawałki banana, różyczki brokułów, łyżka kleistej kaszy, itd.). Niemowlę samodzielnie poznaje nowe pokarmy. Początkowo pozwalamy mu jeść palcami, a potem stopniowo przyzwyczajamy go do używania sztućców. W tym czasie dziecko jest oczywiście nadal karmione piersią lub mlekiem z butelki. Według autorów metody BLW, niemowlę w ciągu kilku miesięcy powinno się nauczyć samodzielnego spożywania posiłków.

dziecko nie chce jeść mięsa